12/03/2026
Kto lubi nasz swobody ogródek? 🥂☕️🍰
Przedsiębiorcy komentują planowane zmiany wizualne na deptaku❗ Zbigniew Staniszewski, właściciel Marcepan drink bar cafe 🍹:
- Rozporządzenie sprawi, że deptakowe ogródki nabiorą oddechu. Nie chcę nikogo wskazywać czy pouczać, widać natomiast miejsca, w których właściciele otwartą przestrzeń przekształcili w gabloty, co ani dobrze nie wygląda, ani daje siedzącym kontaktu ze słońcem, świeżym powietrzem i otoczeniem, może za to utrudniać przejazd wozom strażackim lub karetkom. W mojej opinii tego nie da się już określić mianem letniego ogródka. Tymczasem odwiedzający nas zagraniczni goście podkreślają, że Polska jest bardzo bezpiecznym krajem, gdzie można komfortowo rozsiąść się na dworze, np. na zielonogórskim deptaku, bez potrzeby nerwowego oglądanie się za siebie.
Marcepan jest kameralnym miejscem z gronem zaprzyjaźnionych klientów. Ogródek też preferujemy „wagi lekkiej” - żadnej dodatkowej podłogi, tylko stoliki, krzesełka i leżaki. Te ostatnie miasto chce wprawdzie wyeliminować jako potencjalnie niebezpieczne przy mocnych podmuchach wiatru. Myślę jednak, że da się to pogodzić - kiedy będzie wiało, po prostu nie będziemy ich rozstawiać, a na noc i tak nie zostawiamy niczego na zewnątrz lokalu. Nasi goście uwielbiają taką formułę i nie wyobrażają sobie Marcepana bez naszej kawki i leżaczków.
Nie planujemy dodatkowych inwestycji w związku z nowym rozporządzeniem. Dostosujemy się jednak do wymogów i oczekiwań. Większego oporu można się spodziewać ze strony tych, którzy zainwestowali wcześniej, stawiając swoje landary. Choć oczywiście już rok temu wszyscy słyszeliśmy, że miasto chce wprowadzić nowe zasady i teraz dostajemy kolejny rok na wprowadzenie ewentualnych zmian.
Bardziej obawiam się nadchodzącego remontu w obrębie deptaka, gdzie od 18 lat działa nasz lokal, „dziecko” mojej żony, która niestety już nie żyje. Dziś wiemy tylko tyle, że prace mają zacząć się po Winobraniu. Kiedy dokładnie, ile potrwają i czy od razu na całej powierzchni, czy też może pasmami? Z jednej strony wypada się cieszyć, że wreszcie będziemy mieli równo i schludnie pod nogami. Z drugiej jednak strony, jeśli we wrześniu i październiku pogoda dopisze, a my nie będziemy mogli działać na zewnątrz… Po prostu byłoby szkoda. A przecież w sporej mierze miasto opiera się właśnie na biznesie małych przedsiębiorstw.
(at)