Tego nie da się opisać, to trzeba było poczuć...
Aktualnie lokal jest zamknięty. Fanpage zrzesza ludzi, którzy wspominają niezapomniane chwile przeżyte w tym magicznym miejscu. Historia Powstania:
W 1995 roku dwóch zapaleńców wymarzyło sobie klub. Po długich poszukiwaniach znaleźli miejsce, które swą lokalizacją i wielkością odpowiadało ich wyobrażeniom. Była to stara kotłownia po zlikwidowanym
domu handlowym. Sypiące się tynki, sadza na ścianach, woda po kostki i pozostałości instalacji grzewczych sprawiały, iż każdy oglądający to miejsce pukał się w czoło. "Jaka knajpa" powtarzali wszyscy i wróżyli naszym marzycielom rychłą klęskę. Ci jednak nie przejmując się głosami sceptyków zakasali rękawy i zabrali się do pracy. Powoli, centymetr po centymetrze, przemieniali tą wilgotną ciemną piwniczkę w miejsce magiczne, ciepłe i przytulne. Z wielkim namaszczeniem kładli każdy kafel, odczyszczali ściany, wieszali każdą lampkę i każdy element dekoracji. Z czasem wyłaniający się obraz całości zrekompensował im w pełni trudy tworzenia. Powstało miejsce, którego wszystkie elementy, same w sobie będąc kwintesencją smaku, składają się na imponującą całość. Nowo powstający klub miał nosić miano "muzycznego". Początkowa wielkość nie pozwalała na wygospodarowanie miejsca na parkiet z prawdziwego zdarzenia, nie przeszkodziło to jednak jego twórcom na dołożeniu wszelkich starań, by sprzęt muzyczny i nagłośnieniowy był na najwyższym światowym poziomie. Już sama nazwa "Radio Bar" wskazywała na mieszanie się pod jednym szyldem starych "pubowych" tradycji i nowoczesnej kultury muzyczno-tanecznej. Pierwsza nieformalna jeszcze impreza odbyła się w sylwestra 1995/1996. Zaproszeni goście nie mogli uwierzyć, iż w miejscu, w którym jeszcze wczoraj stały worki z cementem można tak sympatycznie spędzać czas
i wydawać niepotrzebną gotówkę. Oficjalne otwarcie nastąpiło w połowie lutego 1996 r.. Od tej daty rozpoczyna się nietuzinkowa historia Radio Baru, w którą wplotły się losy wielu ciekawych ludzi, wspaniałych wydarzeń, mnóstwo małych smutków
i wielkich radości. Od tego momentu rozpoczęła się także historia wrocławskich klubów muzycznych, które zaczęły powstawać jak grzyby po deszczu, a w wielu z nich (jeżeli nie we wszystkich) można odnaleźć elementy świadczące o próbie powielenia dobrych wzorców wypracowanych przez "Radio Bar". Na początku powierzchnia klubu liczyła ok.250 m2, nie był to więc z założenia duży lokal. Szybko jednak okazało się iż wspaniała atmosfera, przytulne wnętrze oraz oryginalna muzyka przyciąga znacznie więcej gości, niż jest w stanie jednorazowo wejść do środka. W piątkowy czy sobotni wieczór należało mówić o szczęściu jeśli komuś udało się sforsować tłum napierający na drzwi wejściowe, nie mówiąc już o zajęciu miejsca siedzącego. Szczęśliwcy, którym się to jednak udało nigdy nie żałowali czasu spędzonego wewnątrz, choć nierzadko musieli czekać piętnaście minut na swoje piwo, a droga do toalety (z racji ogromnego tłoku) zabierała drugie tyle. Niepowtarzalny klimat Radio Baru tworzyli także ludzie w nim pracujący. To tu można było spotkać najprzystojniejszych barmanów, najmilsze barmanki, oraz najlepszych D.J.-ów we Wrocławiu. Każdy członek załogi był nieprzeciętną indywidualnością, lecz mimo to powstał zespół, który dzięki wzajemnej przyjaźni i radości z wykonywanej pracy promieniował energią, która udzielała się wszystkim obecnym. I choć wielu z nich odeszło by realizować własne marzenia i kariery, to jednak styl wypracowany od pierwszych chwil funkcjonowania klubu pozostał i nadal wszyscy pracujący w Radio Barze tworzą jedną wielką rodzinę. W krótkim czasie okazało się, iż powodzenie klubu przerosło jego rozmiary. Pojawiła się potrzeba powiększenia skali działania. Dzięki przedsiębiorczości ojców Radio Baru, skrzętnie wykorzystujących nadarzającą się okazję na zagospodarowanie przyległej piwnicy, potrzeba ta została wkrótce zaspokojona. Po wielu trudach, okupionych mozolną pracą, w sylwestra 1998/1999 ruszyła druga, dwa razy większa część klubu. Tutaj, na powierzchni ponad 500 m2 mogły znaleźć upust ambicje właścicieli na stworzenie klubu muzycznego z prawdziwego zdarzenia. Powstało więc miejsce ze wspaniałym parkietem, profesjonalnym klubowym oświetleniem, no i oczywiście rewelacyjnym nagłośnieniem. Choć Radio Bar może pomieścić obecnie blisko 800-900 osób, za wstęp w weakend'y trzeba zapłacić a wokół powstało wiele konkurencyjnych lokali, nadal są dni, iż brakuje w nim miejsca. Będąc pierwszym pozostał najlepszym, nieustannie się rozwijając i ewoluując. Kto wie jakie zmiany przyniesie mu XXI wiek... Jedno jest pewne - wchodząc do Radio Baru nie możesz liczyć na nudę, a czasu w nim spędzonego uznać za stracony. O Klubie:
Radio Bar to przede wszystkim 10 lat ciekawej historii od 1995 roku. Z uwagi na specyficzną stałą klientelę, cieszył się ogromną popularnością. Oryginalne wnętrze klubu przepełnione było klimatem modernistycznym, połączonym stylistycznie z modnym Art déco. Lokal z dwoma parkietami, profesjonalnym klubowym oświetleniem, no i oczywiście rewelacyjnym nagłośnieniem. Przyjazną atmosferę Radio Baru tworzyli i tworzą ludzie w nim pracujący. Każdy członek załogi był nieprzeciętną indywidualnością, lecz mimo tego był to zespół, który dzięki wzajemnej przyjaźni i radości z wykonywanej pracy emanuje energią, udzielającą się wszystkim obecnym. Radio Bar był pierwszym i najlepszym wrocławskim klubem. Takim też pozostał w pamięci większości odwiedzających go klubowiczów. Muzyka:
Radio Bar posiadał dziesięcioletnią historię muzyczną, dyktowaną oczywiście aktualnymi trendami i stylami. Zawsze rozbrzmiewał pozytywną nutą, zaczynając od funk'owych brzmień po nowoczesne nurty kultury klubowej. Oba parkiety prezentowały nieco odmienną kulturę muzyczną. Pierwszy lekki niczym piórko, bogaty w dorobek ambitnej muzyki z lat '70 '80 '90, R'n'B, delikatne muskający Vocal Disco House'm. Drugi dynamiczny i wyniosły,
rozbrzmiewający pograniczem Deep House'u i Electro. Duszą klubu Radio Bar była muzyka. Z powodzeniem słuchając jej możesz uwalniać swoje pozytywne emocje.