12/03/2022
"Wzwód i upadek Aldiego Stokado"
Rozdział 1- Dojrzewanie
Nazywam się Alberto Stokado, dla przyjaciół Aldi.
Urodziłem się w latach siedemdziesiątych w małej bułgarskiej wiosce. Moje dzieciństwo było dość zwyczajnie, rano pomagało się w polu wieczorem grało w piłkę zszytą z jelenich żołądków które według wierzeń nie nadają się do spożycia gdyż można się od nich nabawić liżmy. Niestety na wsi nikt nie miał w tamtych czasach powietrza (to zostało wprowadzone w latach 80 wraz ze zmianmai geograficznymi), a co dopiero pompkę dlatego jelenie truchła wypełnialiśmy górskimi kryształami mefedronu. Niestety ze względu na twardość ciała kulistego zmuszeni byliśmy do grania na jedną bramę gdyż nikt poza sparaliżowanym Czombrelem nie podjął się stania na bramie. Sam zresztą nie był za dobrym gol keeprem jak lubiliśmy mawiać dla zgrywy nie był ze względu na paraliż od pasa w górę (matka upuściła go na dupę wieku 8 lat). Sielankę tę przerwały dopiero lata 80 gdy wraz ze zmianą pory roku zmienił się system geotermiczny Bułgarii co skutkowało stworzeniem szkół podstawowych dopiero tam poznałem swój potencjał i swoje prawdziwe powołanie którym był śpiew. Może i nie byłem w nim najlepszy lecz zajęcia z muzyki i kółko chóru mijały mi niezwykle przyjemnie. Śpiewałem w przerwach, w domu, przez sen, a nawet na lekcjach przez co nie mailem najlepszych ocen za to czerwone pośladki. Wtedy pojawiła się moja druga pasja B**M. Zaczełem celowo źle zachowywać się na zajęciach by móc oberwać słodkim pasem oświaty i w rozkoszy płynącej z bólu mażylem żebym to ja mógł dzierżyć pas absolutu poprzez szarość dnia i rumiencie rozkoszy, by zadawać ból i przyjemności by czerpać i dawać emocje, by zostać niczym Helios wznoszący się na nieboskłonie niosąc światło przyjemności i rozkoszy nieznanej i niezrozumianiej przez szare masy ludzkiej ignorancji przykrytej przez płaszcz sztucznej pobożności narodu. Nie rozumiem jescze wtedy jak wpłynie to na moje życie lecz w krotce wszystkie puzzle układanki erosa miały ułożyć się na swe miejsca w wymiarze rozpusty. W okolicach moich 13 urodzin pierwszy raz miałem okazję zobaczyć film. Pokaż niezliczonej liczby fotografii ułożonych z szatańską precyzją na osi czasu wywołująca wrażenie płynnych ruchów ciał. Byłem oszołomiony ideą kina i żałowałem że że względu na swe pochodzenie dopiero teraz mogłem dać się porwać kinematografi. Gdy tego wieczoru wróciłem na wieś zawołał mnie znajomy imieniem Ardelon. Powiedział że ma coś co musi mi pokazać... Była to gazetka dla dorosłych. Ponownie moja dusza zapłonęła tego dnia niezliczone pozy i formy pięknych ciał opanowały moje zmysły. Chwila- pomyślałem. Ciała... Tak ciała piękne i idealne połączone w najwyższej formie przekazu. Wtedy wszystko zrozumiałem. Zrozumiałem że moim przeznaczeniem jest zostanie największą gwiazdą bułgarskich filmów erotycznych, co tam bułgarskich największą gwiazdą filmów na całym świcie...