05/08/2025
W razie wu ... żyjemy. Strona też 😉
Bądźcie zdrowi i bezpieczni.
A poniżej...
Troszkę historii i powrót do dawniejszych czasów, wspomnień. Myślimy , że udostępnienie tego postu na tej stronie jest krokiem właściwym.
🔵⚫️🔵https://www.facebook.com/share/p/16ynCNAPXy/
Ze wspomnień Pana Jacek Grelewicz :
Lata 90, Policjanci Nieetatowego Pododdziału Interwencyjnego OP KWP Toruń podczas zabezpieczenia wizyty Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego
" W latach 90 gdy wzrosła bardzo mocno przestępczość zorganizowana, czyli gangi, a jednostki AT były zarobione po uszy, ówczesny Komendant Główny Policji wydał zgodę Komendantom Wojewódzkim na utworzenie Grup Specjalnych które miały wspomagać AT w działaniach na rzecz zwalczania terroru kryminalnego.
Takie grupy zaczęły powstawać przy KWP, KMP oraz OPP. Grupy te przybierały różne nazwy, jedne przyjmowały nazwę Grupa Specjalna, Pluton Specjalny, Grupa Realizacyjna, albo jak to było w naszym przypadku Nieetatowy Pododdział Interwencyjny (poczatkowo Nieetatowy Pluton Interwencyjny) znany wśród Policjantów jako GUMISIE i tak przez nich BYLIŚMY nazywani.
NPI wchodziło w skład OPP, a Policjanci którzy chcieli w nim służyć musieli przejść odpowiedni test sprawnościowy: bieg na 5 km w czasie 30 min, czym szybciej tym lepiej, podciąganie się na drążku, czym więcej tym lepiej ale nie mniej niż 10 podciągnięć, brzuszki w ciągu minuty, wejście po linie, wyciskanie sztangi, czym więcej tym lepiej ale nie mniej niż własny ciężar ciała, pływanie na dystansie 50 m (czasu nie pamiętam) oraz 25 m pod wodą, skok z wieży do wody wysokość 5 m, ora sprawdzian strzelecki. Takie sprawdziany raz w roku musieli przejść wszyscy policjanci pododdziału.
Szkoliliśmy się rok czasu dzień w dzień, duży wkład w naszym wyszkoleniu mieli koledzy z AT Gdańsk. Dużo dały nam szkolenia na centralnych obozach szkoleniowych w Wędrzynie, Lewinie Kłodzkim gdzie mogliśmy szlifować swoje umiejętności pod okiem Ateciaków.
Po roku szkolenia zaczęliśmy realizować zadania zlecane przez wydziały kryminalne, czy CBŚ, ale też nie zapominaliśmy o dalszym szkoleniu. Grupy te istniały do czasu reformy administracyjnej - podziału na nowe województwa, niektóre zostały zlikwidowane inne przekształcone w SPAP, a obecnie SPKP. Po rozwiązani naszego niektórzy trafili do SPAP, inni przeszli do plutonów OPP, lub innych wydziałów.
To były najlepsze moje lata służby, służby z fajnymi ludźmi. Byliśmy chyba nieźli w tym co robiliśmy, że BOR zaangażował nas do bezpośredniej ochrony najważniejszej w ówczesnym czasie człowieka w Polsce."