14/05/2020
W takich chwilach nie wiadomo co napisać,gdy w głowie kłębi się milion myśli,obaw,smutku,rozczarowania i zwykłego ludzkiego żalu.
Gdy świat gastro czeka z nadzieją na poniedziałek to Longway vodka bar gasi światło,wyłącza lodówki,pakuje książki i odchodzi do historii. Nie spotkamy się już na małą wódeczkę z orzeszkiem ale zamiast żegnam czy też do widzenia mówię do zobaczenia.
Dziękuję wszystkim naszym fanom którzy wspierali mnie przez ten czas, dziękuję stałym i okazjonalnym a także przypadkowym osobom które nas odwiedziły.
Dziękuję krytykom i tym którzy pozytywnie Longway vodka bar wspominać będą.Dziękuję moim wspólnikom Kubie i Witkowi.
Longway miał być spełnieniem marzeń o miejscu nie skopiowanym ani powtarzalnym , lokalem innym niż wszystkie, gdzie nasz narodowy skarb w płynie będzie wielbiony i wysławiany, miejscem gdzie możecie odpocząć, pogadać z barmanem,zdegustować coś czego nigdy nie spróbowaliście,czasami wpaść na koncert a czasami posiedzieć w oknie.
Jednak wiele składników zawiodło i doszedłem do ściany tak więc kończę,gaszę światło.Smutno ale trzeba żyć dalej.
Szczególne dzięki dla ludzi którzy pomogli mi w ciężkich chwilach:
Rafał,Felek,Maciek,Seba,Kuba,Jacek,Dominik,Piotrek,Artur,
Łukasz,Janek,Marcin-40procent ,Adam "Węgier"i wielu innym.
Jak mawia Napoleon Hill- "Każda porażka niesie w sobie ziarno równej lub nawet większej korzyści." I niech tak zostanie.
Życzymy Wam wszystkim dużo zdrowia, pijcie odpowiedzialnie i do zobaczenia gdzieś ,kiedyś -przy barze oczywiście.
Marek M.